Kwestia województwa raz jeszcze

Damiano_gt
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 20 mar 2012, o 17:39
Lokalizacja: Spoza Kalisza

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: Damiano_gt » 24 sty 2014, o 14:01

<Przemek> pisze:A na serio, to województwo kaliskie tylko z Ostrowem ale i innymi miastami, które ongiś pod "kaliską jurysdykcją" się znajdowały, że takim sformułowaniem się posłużę.
Teraz już się tak nie da. Mieszkańców Jarocina bardziej ciągnie do Poznania. Nawet do WORDa tam jeżdżą.
<Przemek> pisze:Kto podoła się obrony tezy, że nie było słusznym wyłączenie Warszawy z województwa Mazowieckiego i utworzenie małego województwa specjalnie dla stolicy, tak aby cała kasa nie leciała tylko do Warszafki.
Przy ewentualnej reformie podziału administracyjnego, status miasta - województwa powinna otrzymać nie tylko Warszawa, ale i Kraków, Trójmiasto, Łódź i Breslau. A jeśli ktoś wpadłby na pomysł, żeby ilość województw zwiększyć tylko o miasta, to do tego grona powinien dołączyć również Poznań, który na dzień dzisiejszy kreuje obraz, że Wielkopolska jest w Poznaniu, a nie odwrotnie.

Awatar użytkownika
<Przemek>
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3253
Rejestracja: 2 kwie 2013, o 15:19
Lokalizacja: Kalisz (Rogatka /Szczypiorno), Poznań (Jeżyce/Naramowice), Bergen (Årstad)

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: <Przemek> » 29 sty 2014, o 12:04

http://www.zyciekalisza.pl/index.php?str=192&id=168629" onclick="window.open(this.href);return false;

Nic dodać, nic ująć. Jak długo będzie Polska tkwić w takim podziale administracyjnym, tak długo Poznań sobie będzie w kulki leciał z resztą Wielkopolski, a już na pewno z nami. Na inwestycje kasy mało, szczególnie w naszym regionie, a na nowe siedziby urzędasów zawsze się znajdzie. Nie wspominając o deficycie...

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1909
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: kaliszanin2 » 29 sty 2014, o 15:36

Największą zaletą podziału gierkowskiego było to, że wielkie aglomeracja umieszczono w niewielkich województwach (praktycznie miasto i przedmieścia), więc nie miały one kogo okradać. Natomiast miasta takie jak Kalisz były za słabe, że nawet takie gierkowskie województwo zdominować. Dzięki temu mogły się rozwijać także mniejsze ośrodki, np. Ostrów w czasie istnienia woj. kaliskiego swoją pozycję wśród największych miast Polski poprawił o 5 pozycji, podczas gdy Kalisz spadł wówczas o 1 pozycję.
Linki mogłyby otwierać się w nowej karcie.

Awatar użytkownika
milo
Moderator
Moderator
Posty: 3923
Rejestracja: 24 lis 2008, o 03:30
Lokalizacja: Kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym :-)
Kontakt:

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: milo » 29 sty 2014, o 19:19

kaliszanin2 pisze:Największą zaletą podziału gierkowskiego było to, że wielkie aglomeracja umieszczono w niewielkich województwach (praktycznie miasto i przedmieścia), więc nie miały one kogo okradać. .
Z tym kto kogo okrada to byłby ostrożny.
Sumując wpływy podatkowe w 2011 r to :
- Poznań i powiat poznanski ( ca 900 tyś ) zebrał ca 1,5 mld zł
- Kalisz i powiat kaliski ( ca 185 tyś ) zebrał ca 0,18 mld

Inaczej i w uproszczeniu mówiąc : kto g...daje , g... dostaje. :)

http://forsal.pl/artykuly/471848,oto_na ... olsce.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"Ani chwili przerwy w rozwoju Ostrowa."
autor anonimowy

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1909
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: kaliszanin2 » 30 sty 2014, o 16:02

milo pisze:Z tym kto kogo okrada to byłby ostrożny.
Sumując wpływy podatkowe w 2011 r to :
- Poznań i powiat poznanski ( ca 900 tyś ) zebrał ca 1,5 mld zł
- Kalisz i powiat kaliski ( ca 185 tyś ) zebrał ca 0,18 mld
http://forsal.pl/artykuly/471848,oto_na ... olsce.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Czyli na głowę Kalisz zbiera 60% tego co Poznań, natomiast w budżecie b. woj. kaliskie dostaje na głowę poniżej 20% tego co Poznań. A powiaty ostrowski czy jarociński zbierają na głowę nie mniej niż Kalisz i powiat kaliski.
Linki mogłyby otwierać się w nowej karcie.

Awatar użytkownika
milo
Moderator
Moderator
Posty: 3923
Rejestracja: 24 lis 2008, o 03:30
Lokalizacja: Kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym :-)
Kontakt:

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: milo » 30 sty 2014, o 18:22

A skąd te obliczenia ? Z Zycia Kalisza ? :lol:
Bądźmy poważni.
Możemy sobie przypasować te 220 mln na kolej pod Poznań itp. bo papier zniesie wszystko tylko co to ma wspólnego z prawdą ?
Województwo kaliskie to byłaby bieda z nędzą z budżetem na poziomie może ciut wyżej niż 200 mln zł , gdzie na utrzymanie samych 3 inst. kult. w Kaliszu poszłoby 17 mln.
Kalisz (sam) mógłby zyskać trochę przy prowadzeniu polityki wszystko dla nas. Trochę prestiżu i pracy dla urzędników. Inwestorzy i tak chodzą swoimi drogami a wojew. autostrad nie buduje...
"Ani chwili przerwy w rozwoju Ostrowa."
autor anonimowy

Awatar użytkownika
<Przemek>
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3253
Rejestracja: 2 kwie 2013, o 15:19
Lokalizacja: Kalisz (Rogatka /Szczypiorno), Poznań (Jeżyce/Naramowice), Bergen (Årstad)

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: <Przemek> » 30 sty 2014, o 21:21

Czyli powiadasz milo, że jesteś raczej przeciwnikiem województwa kaliskiego? :)

Awatar użytkownika
milo
Moderator
Moderator
Posty: 3923
Rejestracja: 24 lis 2008, o 03:30
Lokalizacja: Kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym :-)
Kontakt:

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: milo » 30 sty 2014, o 23:11

Ja jestem przede wszystkim realistą.
Skoro za Prosną nikt tego województwa nie chce to kaliskie "wierzganie" nogami w jego kierunku nic nie da.
Takie województwo kaliskie wbrew jego ludności można by utworzyć w systemie autorytarnym , ale nie obecnie.
I to zasadniczo zamyka sprawę.
A nawet gdyby odtworzyc d.gierkowskie kaliskie , ale z obecnymi realiami ustrojowo-finansowymi to , z czego "kaliszaki" sobie nie zdają kompletnie sprawy , mogliby być w każdej sprawie przegłosowani ( 5:2 ) łącznie z lokowaniem instytucji wojewódzkich np. w ostrowie.
"Ani chwili przerwy w rozwoju Ostrowa."
autor anonimowy

K-man
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8925
Rejestracja: 5 lis 2007, o 22:17
Lokalizacja: Rypinek Kalisz Wielkopolska Wschodnia

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: K-man » 31 sty 2014, o 08:55

Proste kaliszanie muszą obalić demokrację. :lol:
Wolne Miasto Jego Królewskiej Mości i Rzeczypospolitej Kalisz

Awatar użytkownika
<Przemek>
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3253
Rejestracja: 2 kwie 2013, o 15:19
Lokalizacja: Kalisz (Rogatka /Szczypiorno), Poznań (Jeżyce/Naramowice), Bergen (Årstad)

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: <Przemek> » 31 sty 2014, o 12:07

K-man pisze:Proste kaliszanie muszą obalić demokrację. :lol:
Albo sprawić, żeby zaczęli nas lubić. Nie wiem co trudniejsze. :)

aldi
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 363
Rejestracja: 3 lip 2011, o 06:50
Lokalizacja: KORCZAK

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: aldi » 31 sty 2014, o 16:22

To pierwsze może się udać.
Drugie nierealne, jak można polubić kogoś, kto sam się nie lubi ???

Stanis
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 9 lis 2008, o 00:46
Lokalizacja: Środkowopolskie

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: Stanis » 31 sty 2014, o 21:47

Nie mam wątpliwości co do tego, że Ostrów ma ambicje być miastem powiatowym ale czy mieszkańcy Ostrowa są skłonni utrzymywać województwo i powiat? Powiaty były dobrym rozwiązaniem w czasach gdy do urzędu jeździło się końmi,dzisiaj gdy konie owsiane zostały zamienione na mechaniczne, twór taki jak powiat nie ma racji bytu. Wadą podziału gierkowskiego to to, że tych województw natrzepano o wiele za dużo.
W przyszłym podziale nie chodzi o koszty bo dobrze przeprowadzana reforma administracji szybko się zwróci z nawiązką, tylko co zrobić z armią bezrobotnych, których przybędzie - wygnać za granice?
Obserwując nastroje społeczne co do reform, to zawsze znajdzie się grupa krzykaczy, która wbrew rozsądkowi da sobie odmrozić uszy, by mamie zrobić na złość, ale na to to i święty boże nie pomoże.

prezesmarcin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 26 gru 2010, o 23:54
GG: 52131071
Lokalizacja: Tarnowo Podgórne
Kontakt:

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: prezesmarcin » 1 lut 2014, o 01:56

Powiem tak - mieszkancom Poznania i okolic bardzo zaszkodzily mentalnie rozbiory. Mieszkam w Poznaniu i okolicach juz 16 lat ale do tej pory nie rozumiem ich "pruskiej mentalnosci" braku "torche ulanskiej fantazji". Te sto lat "najdluzszej wojny nowoczesnej Europy" skrzywila umysly Poznanczykow i to bardzo. Niestety zawsze bede odczuwal to ze nie jestem stad tzn z poznanskiego. Kaliskie strony wydaja mi sie blizsze. A tak na powaznie to Poznaniakom wydaje sie (ba wielu znajomych moich tak twierdzi) ze jest jedna wielkopolska ta poznanska. Probuje im troche pojasic w glowach ze sa dwie wielkopolski ta zachodnia poznanska i powiedzmy wschodnia kaliska.

Wystarczy tylko zajrzec na wystawe:
http://www.muzarp.poznan.pl/wystawy/sta ... la-polska/" onclick="window.open(this.href);return false;

Moze i ciekawa ale Kalisza tam za bardzo nie znalazlem moze na jednej mapie jako grod podrzedny -ot taki lokalny poznanski folklor. Dla wielu Wielkopolska konczy sie na rogatkach Kórnika no moze troche dalej a potem to juz Azja.

Moze odbieglem troche od tematu ale dopoki Kalisz bedzie pod poznanskim butem to niestety ale bedzie na tym cierpial-zawsze bedzie na peryferiach wojewodztwa wielkopolskiego -jak to jest ze do drugiego co do wielkosci i teoretycznie waznosci miasta regionu pociagiem jedzie sie prawie trzy godziny a autem 2-2,5 nie lamiac przepisow (bo nie ma pozadnej drogi). To jest ten zrownowazony rozwoj po Polsku -rozwijaja sie centra sztucznie stworzonych regionow a reszta zdycha niestety.

Niestety rok 1914 to smutna rocznica bo od tego toku Kalisz nie moze sie podniesc Niemieckie wojska zrobily co swoje niszczac dosc spory organizm miejski. Odbudowa to bylo duze wydarzenie ale Kalisz utracil status centrum administracyjnego (wojewodztwa). Przerwa to lata 1975-1998. Od 1999 powolny upadek co widac na przykladzie centrum.

Reforma administracyjna Buzka to niewypal jak jeszcze trzy ktore zostaly wprowadzone za jego rzadow: Edukacji (po co gimnazja-penie dla rozwydrzonych bachorów, ktorych trudno ogarnac, Emerytalna -juz skutecznie rozmontowana, Zdrowia -z roznymi absurdami.

Moze odbiegam od tematu i uzylem tu troche wulgaryzmow. Jezeli kogos obrazilem to przepraszam.
Serdecznie zapraszamy do księgarni internetowej: http://osobliwosciwielkopolski.sellingo.pl.

Awatar użytkownika
<Przemek>
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3253
Rejestracja: 2 kwie 2013, o 15:19
Lokalizacja: Kalisz (Rogatka /Szczypiorno), Poznań (Jeżyce/Naramowice), Bergen (Årstad)

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: <Przemek> » 1 lut 2014, o 11:39

Powiem tak - mieszkancom Poznania i okolic bardzo zaszkodzily mentalnie rozbiory. Mieszkam w Poznaniu i okolicach juz 16 lat ale do tej pory nie rozumiem ich "pruskiej mentalnosci" braku "torche ulanskiej fantazji".
Powiem tak, tej pruskiej mentalności już u nich niewiele zostało, patrząc po tym co się w tym mieście ostatnimi czasy wyrabia (ot choćby remont największego węzła komunikacyjnego, który łącznie będzie trwał 5 lat). :)
Te sto lat "najdluzszej wojny nowoczesnej Europy" skrzywila umysly Poznanczykow i to bardzo.
Nie jestem pewien czy aż tak bardzo skrzywiło. Zobacz co Poznaniacy zrobili kiedy dowiedzieli się, że sami muszą powalczyć o polskość i przyłączenie do nowo tworzących się struktur Rzeczypospolitej. Przez lata organizowano w Poznaniu i okolicach "podziemne" nazwijmy to ugrupowania, które podtrzymywały w młodych ludziach tradycje polskości i przygotowywały na czas ostatecznej próby - a więc walkę o niepodległą Polskę. A gdy przyszedł czas próby to świetnie sobie poradzili, powstanie wielkopolskie okazało się wielką wygraną, którą w większości sami Wielkopolanie sobie wywalczyli (oczywiście jednostki kaliskie też brały w tym udział). Także co do skrzywienia umysłów nie byłbym aż tak bardzo zgodny. Zgadzam się, że wielu Poznaniaków nie wie gdzie jest Kalisz, co to w ogóle jest. Miałem okazję w zeszłym roku pracować z wieloma Poznaniakami, w młodym wieku przeważnie, szczycących się mianem studentów, licencjatów, magistrów, etc, którzy dziwili się niepomiernie, kiedy mówiłem im, że Kalisz to drugie największe miasto Wielkopolski. Załamywali ręce z niedowierzaniem i mówili - "A to Konin nie jest drugi?" Uwierz mi, że i wówczas ręce opadały do samej podłogi. Ale co zrobić. Myślę, że podobna sytuacja jest w Warszawie, co tam ich obchodzą "wioski" z drugiego krańca województwa...
Reforma administracyjna Buzka to niewypal jak jeszcze trzy ktore zostaly wprowadzone za jego rzadow: Edukacji (po co gimnazja-penie dla rozwydrzonych bachorów, ktorych trudno ogarnac, Emerytalna -juz skutecznie rozmontowana, Zdrowia -z roznymi absurdami.
Zgadzam się w całej rozciągłości. Szczególnie osobiście odczuwam dwie: administracyjną i edukacyjną, czyli wprowadzenie najgorszego z najgorszych tworów zwanych gimnazjami, które za moich czasów (byłem drugim rocznikiem, który poszedł do gimnazjum) jeszcze jakoś się prezentowało, ale aktualnie to jest po prostu syf, z przykrością stwierdzając.

Awatar użytkownika
RoyBatty
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 184
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 19:57
Lokalizacja: Rypinek

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: RoyBatty » 2 lut 2014, o 10:05

milo ma sporo racji, że w hipotetycznym województwie kaliskim słaby ośrodek centralny jak Kalisz mógłby być wręcz marginalizowany. A co dopiero gdyby było mniej niż 49 województw i zgodnie z projektem woj. środkowopolskiego włączono by do niego m.in. Konin. Mogłyby być dwa miasta 70-tys. w opozycji do jednego 100-tys.
Ja jestem przede wszystkim za reformą, która by ograniczyła ilość urzędników, najprościej to zrobić zmniejszając ilość powiatów do ok. 100. Wtedy powiat kaliski odpowiednio by się rozszerzył, wchłaniając np. pleszewski. No i może przy okazji przeniesiono by Skalmierzyce do powiatu kaliskiego, dzięki czemu uzyskalibyśmy jego normalny kształt - otaczający miasto Kalisz, bo to co jest teraz to jakiś porozbiorowy potworek z granicą w Szczypiornie. Jak już kiedyś pisałem,takie zmiany mogłyby być realnie dla Kalisza korzystniejsze niż tworzenie województwa kaliskiego.

Awatar użytkownika
milo
Moderator
Moderator
Posty: 3923
Rejestracja: 24 lis 2008, o 03:30
Lokalizacja: Kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym :-)
Kontakt:

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: milo » 4 lut 2014, o 08:52

<Przemek> pisze:
Nie jestem pewien czy aż tak bardzo skrzywiło. Zobacz co Poznaniacy zrobili kiedy dowiedzieli się, że sami muszą powalczyć o polskość i przyłączenie do nowo tworzących się struktur Rzeczypospolitej. Przez lata organizowano w Poznaniu i okolicach "podziemne" nazwijmy to ugrupowania, które podtrzymywały w młodych ludziach tradycje polskości i przygotowywały na czas ostatecznej próby - a więc walkę o niepodległą Polskę. A gdy przyszedł czas próby to świetnie sobie poradzili, powstanie wielkopolskie okazało się wielką wygraną, którą w większości sami Wielkopolanie sobie wywalczyli (oczywiście jednostki kaliskie też brały w tym udział).
Nie ulegajmy poznańskiej mitomanii.
Tam nie było żadnej konspiracji , żadnego podziemia i nielegalnej działalności.
Powstanie wlkp nie miało nic wspólnego z warszawskim , przypominało raczej praskie czy paryskie z II wojny. Nawet suma strat poniżej 2 tyś ludzi jest podobna i wskazuje na niezwykłą "intensywność" walk. Udało się nie dlatego , że byli tak przygotowani lecz dlatego , że cesarskie Niemcy były w agonii i chaosie , istniała już niepodległa Polska i był nacisk aliantów na niesiłowe rozwiązanie.
prezesmarcin pisze:Te sto lat "najdluzszej wojny nowoczesnej Europy" skrzywila umysly Poznanczykow i to bardzo.
Ano zgadza się , że powstał tam inny mentalnie typ człowieka. Dziś to mało widoczne ale na początku XX w pisano w ten sposób : "Kultura polska stąd uleciała a pozostał tylko instynkt zachowawczy niższego rzędu , który stara się napełnić kieszeń i żołądek , spichrze i komory".
Sama gazeta poznańska pisała : "w dziedzinie twórczości kulturalnej wszystko przestawia razem wziąwszy , kapitał duchowy więcej niż skromny."
Podkreślano jednocześnie zamiłowanie do porządku , legalizmu czy praworządności.
Z kolei ich osiągnięcia gospodarcze były na tle reszty Polski fenomenalne , "bose antki" i patrzenie z góry nie wzięło się z niczego , lecz właśnie z różnicy w poziomie życia.

Obecnie wiele z tego faktycznie nie zostało , bardziej w ich głowach niż w rzeczywistości. Pomijam sam Poznań który jest bogaty z uwagi na bycie metropolią.
"Ani chwili przerwy w rozwoju Ostrowa."
autor anonimowy

Awatar użytkownika
<Przemek>
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3253
Rejestracja: 2 kwie 2013, o 15:19
Lokalizacja: Kalisz (Rogatka /Szczypiorno), Poznań (Jeżyce/Naramowice), Bergen (Årstad)

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: <Przemek> » 4 lut 2014, o 19:28

milo pisze:Nie ulegajmy poznańskiej mitomanii.
Tam nie było żadnej konspiracji , żadnego podziemia i nielegalnej działalności.
Powstanie wlkp nie miało nic wspólnego z warszawskim , przypominało raczej praskie czy paryskie z II wojny. Nawet suma strat poniżej 2 tyś ludzi jest podobna i wskazuje na niezwykłą "intensywność" walk. Udało się nie dlatego , że byli tak przygotowani lecz dlatego , że cesarskie Niemcy były w agonii i chaosie , istniała już niepodległa Polska i był nacisk aliantów na niesiłowe rozwiązanie.
Ja akurat żadnej poznańskiej mitomani nie ulegam, po prostu znam historię. :) Nigdzie nie wspomniałem, że w powstaniu wielkopolskim walczyli jacyś tajni zakonspirowani powstańcy, ja po prostu powiedziałem, że przez lata ta kultura polska w ludziach przetrwała, pielęgnowana przez wielu prawdziwych patriotów, działających w ukryciu np. prowadząc tajne polskie organizacje. Uważałbym również na jednoznaczne stwierdzenie, że powstanie wielkopolskie powiodło się tylko dlatego, że Niemcy byli oszołomieni. Krótko żyję na tym świecie, ale nauczyłem się, że nie można historii oceniać w sposób zero-jedynkowy. Nie należy umniejszać przygotowania powstańców, chociaż zgadzam się z tym, że Niemcy byli w ciężkiej sytuacji po wojnie. Mimo, iż naciskano jak mówisz na nie-siłowe rozwiązanie to o ile pamiętam z historii jakoś sami oddać nam Wielkopolski nie chcieli, a już tym bardziej na drodze dyplomatycznej. :)

K-man
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8925
Rejestracja: 5 lis 2007, o 22:17
Lokalizacja: Rypinek Kalisz Wielkopolska Wschodnia

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: K-man » 5 lut 2014, o 14:31

Przemku, ale to prawda co napisał Milo o powstaniu.
Wolne Miasto Jego Królewskiej Mości i Rzeczypospolitej Kalisz

Awatar użytkownika
<Przemek>
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3253
Rejestracja: 2 kwie 2013, o 15:19
Lokalizacja: Kalisz (Rogatka /Szczypiorno), Poznań (Jeżyce/Naramowice), Bergen (Årstad)

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: <Przemek> » 5 lut 2014, o 14:37

K-man pisze:Przemku, ale to prawda co napisał Milo o powstaniu.
Wiem, do tego właśnie odniosłem się do góry. :) Bo ja nigdzie nie mówiłem, że w Powstaniu wielkopolskim wałczyło jakieś szeroko pojęte podziemie, takie jak walczyło kilka lat później w Warszawie. Mi chodziło o to co się działo wcześniej, przed powstaniem i dzięki czemu (na szczęście) duch patriotyczny w Wielkopolsce przetrwał. :)

Awatar użytkownika
milo
Moderator
Moderator
Posty: 3923
Rejestracja: 24 lis 2008, o 03:30
Lokalizacja: Kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym :-)
Kontakt:

Re: Kwestia województwa raz jeszcze

Post autor: milo » 5 lut 2014, o 19:33

Offtopicznie ale trudno.
<Przemek> pisze:...pielęgnowana przez wielu prawdziwych patriotów, działających w ukryciu np. prowadząc tajne polskie organizacje.
Problem w tym ze praktycznie nie było żadnych tajnych organizacji , działano całkowicie legalnie w ramach istniejącego prawa. Oczywiście nie było tak różowo jak w zaborze austriackim gdzie w pewnym momencie Polacy stali na czele rządu CKM...
<Przemek> pisze:pamiętam z historii jakoś sami oddać nam Wielkopolski nie chcieli, a już tym bardziej na drodze dyplomatycznej.
Sprawa jest bardziej skomplikowana ale w skrócie - po zwycięskim powstaniu Wlkp nadal nie weszła w skład Polski , stało się to po pokoju wersalskim. Do tego czasu była nadal częścią Niemiec , bo dysponentem przyszłej granicy niemieckiej , a wiec i polsko-niemieckiej była zwycięska ententa ; więc jak najbardziej Wlkp otrzymaliśmy na drodze dyplomatycznej ( i to więcej niż wywalczyli powstańcy ) ale nie od Niemiec , które nie mogły nic oddawać lub nie oddawać bo to nie było w ich kompetencji.
"Ani chwili przerwy w rozwoju Ostrowa."
autor anonimowy

ODPOWIEDZ