Strona 2 z 7

: 2 kwie 2010, o 22:24
autor: Gagarin
To samo jest na 12 o 18:15 z F-ka Domów do Kampusa PWSZ
I o 16:55 na 2 w kierunku Kampusu PWSZ są puszczane Przeguby gdzię jadą góra dwie osoby.O 3:15 pierwszy Żydów robi przegub jedzie góra dwie osoby.

: 3 kwie 2010, o 11:55
autor: Pioootrus
Tutaj oczywiście jeszcze trzeba przemyśleć kwestię brygad. Może i poranne 3D obsługuje przegub niepotrzebnie, ale kto wie, czy on potem nie ma jakiś zatłoczonych kursów w planie dnia. Tylko tutaj da się wszystko wytłumaczyć tym, że z Hanki wyjeżdża multum autobusów. Można tak sprytnie poukładać brygady, żeby wszystko idealnie pracowało. Tylko nikomu się nie chce tego robić...

* Jeszcze dodam, że 19E jakby jeżdziło przegubami to by też nic złego się nie stało.
19E jako przegub --> Większa ładowność i komfort jazdy --> Zadowoleni mieszkańcy Kalisza --> Możliwe, że pasażerowie M zaczną korzystać z 19E!

Przeguby nie są wszędzie potrzebne...

: 3 kwie 2010, o 12:44
autor: Gagarin
Na 19E ostatnio jechał MAN #808.Przegubów w Kaliszu jest za dużo cztery by starczyły z powodzeniem.

: 3 kwie 2010, o 16:15
autor: Gumiś
Czyżby kolejny idiotyzm czy może nieudolność?Oto jest pytanie.

Martwe dusze w KLA ?
3 kwietnia, 2010 - 12:38 — [email protected]

Kaliskie Linie Autobusowe mają nowego prezesa, tymczasem poprzedni nie odebrał jeszcze wymówienia. To jednak tylko formalność - prawdziwy problem polega na tym, że KLA Marka Matuszewskiego zwolnić... nie mogą.
Czy oznacza to, że przez najbliższe 4 lata były prezes - już bezodpowiedzialności za firmę, będzie pobierał wynagrodzenie szefa KLA?


Rada Nadzorcza KLA ma twardy orzech do zgryzienia. Marek Matuszewski stracił stanowisko w pażdzierniku ubiegłego roku. Nie odebrał wypowiedzenia, bo zachorował - i na zwolnieniu lekarskim przebywa do dziś. Tymczasem w styczniu skończył 61 lat - i tym samym, zgodnie z prawem jest w tzw. okresie ochronnym. Oznacza to, że pracodawca nie może zwolnić takiego pracownika aż do nabycia przez niego uprawnień emerytalnych. Co więcej - nie może mu obniżyć pensji, nawet jeśli przeniesie go na pośledniejsze stanowisko.

KLA Marka Matuszewskiego w firmie już nie chcą - czy zatem przewożnik będzie przez 4 lata płacił byłemu prezesowi wysoką pensję za... nic? Wiceprezydent Kalisza Daniel Sztandera przyznaje, że sprawa nie jest łatwa. "Ale trzeba ją jakoś rozwiązać. Są różne możliwości - choćby ugoda. Na pewno nie może być tak, że KLA utrzymywać będą martwe dusze z prezesowskim wynagrodzeniem" - zapewnił Sztandera Radio Centrum. Kaliskiego przewożnika na taki gest z pewnością nie stać, nie stać też kaliszan, którym KLA z 1 kwietnia zafundowały podwyżki cen biletów na liniach podmiejskich.

[email protected]

http://www.rc.fm/polityczne/martwe-dusze-w-kla.html


Co robiły władze KLA w tym kierunku???Przecież wiedzą jakie są obowiązujące przepisy.

: 4 kwie 2010, o 07:49
autor: kaczorkalisz
Polacy sa sprytni, co kto czuje ze bedzie zwolniony to na Lipowa idzie do psychiatry i juz jest chory...

: 4 kwie 2010, o 11:22
autor: LUK
kaczorkalisz pisze:Polacy sa sprytni, co kto czuje ze bedzie zwolniony to na Lipowa idzie do psychiatry i juz jest chory...
... no a reszta uczciwych Polaków musi zasuwać na takich nygusów.

: 4 kwie 2010, o 22:54
autor: kaczorkalisz
nie uwazacie ze powinien byc jeszcze przystanek miedzy rogatka a polna na gornoslaskiej?

: 4 kwie 2010, o 22:57
autor: glootech
Nie.

: 4 kwie 2010, o 22:59
autor: LUK
Przystanki w Kaliszu usytuowane są bardzo gęsto. Autobus to nie taxi.

: 4 kwie 2010, o 23:09
autor: Pioootrus
Tam akurat nie ma potrzeby zlokalizowania dodatkowego przystanku. Bardziej by się przydał gdzieś na Kolegialnej/Sukienniczej/Al. Wolności. Gdzieś chyba czytałem, że 'kiedyś' ma się pojawić... Ale jakoś ze względu na obecną tam architekturę nie widzę miejsca, gdzie autobusy mogłyby się ewentualnie zatrzymywać nie blokując ruchu.

Ja ciągle jestem za tym, aby napisać wszystkie linie jeszcze raz od nowa i lepsze trasy (trasa dłuższa i krótsza ekspresowa, przykład: Hanki --> Bursztynowa --> Winiary). No i żeby to zrobić dobrze... Odpowiednie godziny i tabor... No i jeszcze autobusy nocne! :D
Ale to w Kaliszu niemożliwe... :cry:

: 5 kwie 2010, o 09:29
autor: kaczorkalisz
Piotrus ale taki autobus: Hanki --> Bursztynowa --> Winiary bylby niestety nieopłacalny... a szkoda tez tak sadze

: 5 kwie 2010, o 16:54
autor: Pioootrus
Wystarczyłby chociaż jeden kurs na godzine. Zwykła 'jedynka' razem z innymi literkami jakby jeżdziła 3 razy na godzine (i tu by mogły być przeguby) by w zupełności wystarczyła.

Albo żeby takie autobusy o trasie ekspresowej kursowały tylko w godzinach szczytu (7-8, 14-17), aby ludzie szybko dostali się z/do sypialni na kaliskim Dobrzecu. Frustrujące jest objeżdżanie całego miasta w zatłoczonym autobusie, który trasę od pętli A do pętli B wykona w 30-35 minut... no i doliczmy jeszcze korki i opóżnienia... prawie 45 minut zmarnowane. Jakby wyglądał taki przejazd trasą skróconą? 15-20 minut max. I też by wystarczył jeden kurs o odpowiednio dobranej godzinie.
Komu się to podoba? :D
Ale co z tego... skoro nikt tego nie zauważy... :|

: 6 kwie 2010, o 18:39
autor: szymkalisz
Może i się podoba, ale kiedy KLA ma do wyboru: puścić autobus przez Górnośląską, Legionów i Kilińskiego i dodatkowo 1/5 Łódzkiej (9 przystanków) a TB (max. 4 przyst.) to przewożnik wybierze trasę z większą ilością przystanków. Umieszczenie na 1 etapie TB przystanku jest w ogóle nieekonomiczne. Gdyby ograniczyć ruch samochodów w Centrum i na Górnośląskiej - ten autobus jeżdziłby z 4 minuty szybciej. Nawet jeżeli nie TB to można puścić autobus z HS na Winiary czy Majków przez Wojska Polskiego.

Większym idiotyzmem jest "2", która objeżdża pół miasta, żeby dotrzeć do pętli oddalonej od HS o 4 km. Trójki, które jeżdżą poza miasto też nie powinny jeżdzić przez pół miasta. Na co komu "6" na obecnej trasie. Czy znacie kogoś, kto regularnie jeżdzi tą trasą z Częstochowskiej do Pólka? Taka trasa powinna być podzielona na 2. Pierwsza "6" - Elektryczna - Okrąglak, druga "7" HS5 - Poznańska - Pólko.

: 6 kwie 2010, o 22:24
autor: Gagarin
Pioootrus pisze:Tam akurat nie ma potrzeby zlokalizowania dodatkowego przystanku. Bardziej by się przydał gdzieś na Kolegialnej/Sukienniczej/Al. Wolności. Gdzieś chyba czytałem, że 'kiedyś' ma się pojawić... Ale jakoś ze względu na obecną tam architekturę nie widzę miejsca, gdzie autobusy mogłyby się ewentualnie zatrzymywać nie blokując ruchu.

Ja ciągle jestem za tym, aby napisać wszystkie linie jeszcze raz od nowa i lepsze trasy (trasa dłuższa i krótsza ekspresowa, przykład: Hanki --> Bursztynowa --> Winiary). No i żeby to zrobić dobrze... Odpowiednie godziny i tabor... No i jeszcze autobusy nocne! :D
Ale to w Kaliszu niemożliwe... :cry:
Co wy macie od autobusów są dobre i nowoczesne.

: 6 kwie 2010, o 22:40
autor: LUK
Władze KLA powinny pomyśleć o nowych przystankach autobusowych. Niektóre wiaty są w opłakanym stanie.

: 6 kwie 2010, o 22:57
autor: kaczorkalisz
Szymkalisz 6 jezdzi jednak duzo osob dojezdza do szkoly WSK, do pracy WSK i P&W

: 6 kwie 2010, o 23:30
autor: Pioootrus
Gagarin pisze:Co wy macie od autobusów są dobre i nowoczesne.
Do autobusów nie mam zastrzeżeń. Nie są w Kaliszu najgorsze ;) Jeśli chodzi Ci o to, że napisałem "Odpowiedni tabor" to chodziło mi oto, żeby przeguby były posyłane tam gdzie naprawdę są potrzebne. :)

: 6 kwie 2010, o 23:45
autor: ochotnik
Może mega nowoczesne nie są, ale w porównaniu z podobnej wielkości miastami, są w dość dobre, na pewno nie najgorsze, gdyby tylko były nieco lepiej serwisowane, to o jakość taboru nie miałbym większych zastrzeżeń, choć Ostrów ma lepszy i nowocześniejszy tabor, ale Konin w już nie ,jest sporo wysokopodłogowych autobusów, ogólne za tabor KLA daję 5/10

: 7 kwie 2010, o 17:38
autor: Gumiś
Ciekawe porównanie w artykule,coś w tym jest.

Wyjątkowo kosztowne KLA

W porównaniu z innymi miastami Kaliskie Linie Autobusowe korzystają z jednej z największych w Polsce dotacji z budżetu miasta

Funkcjonuje dość powszechny stereotyp, że komunikacja miejska nie może obyć się bez dotacji. I to nie tylko w Polsce. – Nigdzie na świecie komunikacja miejska nie jest dochodowa. W krajach Europy Zachodniej poziom jej dofinansowania jest 2-3 krotnie wyższy niż w Polsce – twierdzi Marcin Grzybiński, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Słupsku. Czy tak jest rzeczywiście? Niekoniecznie. Wystarczy wjechać w granice Azji Mniejszej, aby przekonać się, że teza taka jest z gruntu fałszywa. Polscy turyści chwalą sobie np. sprawność i efektywność komunikacji miejskiej na tureckiej Riwierze.
– Małe, kilkunastoosobowe busiki to podstawa systemu komunikacji miejskiej w Turcji. Kiedy chciałem gdzieś dojechać nigdy nie czekałem dłużej niż minutę – ocenia kaliszanin często odwiedzający wschodnie wybrzeże Morza Śródziemnego. – Są tanie i niemal wszechobecne, zatrzymują się wszędzie. A poza tym nie potrzebują zajezdni, placów manewrowych, przystanków, rozkładów jazdy, biurowców czy rozbudowanej administracji. I oczywiście nie otrzymują grosza dotacji z miejskiego budżetu. Granice opłacalności każda firma-przewożnik określa sobie sama.
Czy takie rozwiązanie mogłoby przyjąć się w Polsce? Z całą pewnością. Wszak prawa ekonomii działają niezależnie od długości, czy szerokości geograficznej. Jednak warunkiem sine qua non jest wolny rynek. – Mechanizm konkurencji stanowi podstawowy bodziec wzrostu jakości i efektywności w gospodarce. To dotyczy również komunikacji miejskiej – ocenia dr Grzegorz Dydkowski z Katedry Transportu Akademii Ekonomicznej w Katowicach i dodaje. – Wbrew obawom, przedsiębiorstwa działające na tym rynku mogą osiągać zysk.
W Polsce trudno byłoby podać przykład miasta, które w dziedzinie transportu miejskiego uwolniło rynek w 100 procentach. W większości przypadków mamy zatem do czynienia z monopolem lub quasi-monopolem, gdzie konkurencja istnieje, ale w bardzo zredukowanej postaci.
A w takiej sytuacji, nie pozostaje nam nic innego, jak dopłacać. Można oczywiście dopłacać mniej lub więcej. Porównajmy zatem rodzime KLA z wybranymi przedsiębiorstwami z innych miast.

Inni mogą taniej
Ciekawy sposób porównania miejskich przewożników, w kontekście dopłat, zaproponował jeden z czytelników „Życia Kalisza”. Jego zdaniem należy podzielić kwotę dotacji przez liczbę pojazdów, a otrzymaną wartość przez liczbę dni w roku. Otrzymamy w ten sposób kwotę dotacji do jednego pojazdu komunikacji miejskiej dziennie. Otrzymany współczynnik będzie ilustracją poziomu racjonalności gospodarowania publicznym groszem.
Kaliskie Linie Autobusowe dysponują 66 autobusami. Kaliszanie wspierają firmę kwotą 10 milionów złotych, tyle zapisano w tegorocznym budżecie. Czyli, według zaproponowanego wzoru, do jednego autobusu dopłacamy dziennie ok. 415 złotych.

Porównajmy to z innymi
Komunikacja Miejska nieco większego od Kalisza Płocka (130 tys. mieszkańców) to 127 autobusów. Bilety w cenie 2 zł – normalny i 1 zł – ulgowy. KM Płock obsługuje 36 linii (w tym dwie nocne), których łączna długość wynosi 622 kilometry. Na podkreślenie zasługuje fakt, że płocki przewożnik, czyli KM Płock, jest 100-procentowym monopolistą w mieście. Jednak firma zadowala się dotacją w kwocie ok. 2 milionów złotych, co daje nam współczynnik rzędu 43 PLN na jeden autobus. Czyli niemal dziesięciokrotnie mniej niż kaliskie KLA. Ale biorąc pod uwagę cenę biletów, należałoby jeszcze go obniżyć.
Być może władze Płocka są wyjątkiem na komunikacyjnej mapie kraju? Zajrzyjmy więc do Kielc.
Transport miasta to 159 autobusów, z czego 111 to jednostki wielkopojemne i niskopodłogowe. Ceny biletów: normalny – 2 zł, ulgowy – 1 zł. MPK Kielce sp. z o.o. otrzymuje dotację w wysokości 3 milionów złotych. W tym przypadku współczynnik efektywności będzie nieco wyższy niż w Płocku, ale aż 8-krotnie niższy niż w Kaliszu – niecałe 52 zł. Warto podkreślić, że Kielce są dwukrotnie większe od Kalisza. (pp)

Więcej w Życiu Kalisza


No ale nie ma się co dziwić,dwóch prezesów trzeba utrzymać to kasa leci.

: 7 kwie 2010, o 18:22
autor: milo
Ten przykład z Turcji to trochę nie na miejscu i nie warto nim się zajmować.
Natomiast jeżeli rzeczywiście dotacja w Płocku to 2 mln zł a w Kielcach 3 mln zł , to 10 mln zł dotacji w Kaliszu budzi zdziwienie.
Tu juz nawet nie chodzi o zarobki 2 prezesów ale to jakis głębszy problem w zarządzaniu KLA.