Kaliska Kolej dojazdowa

Już niedługo zobaczymy w Kaliszu...

Czy jesteś za powrotem kolejki dojazdowej w Kaliszu

Czas głosowania minął 2 sie 2007, o 21:07

Tak
9
90%
Nie
1
10%
 
Liczba głosów: 10

nazkaa_
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 240
Rejestracja: 16 kwie 2006, o 13:02
Lokalizacja: Kalisz-Czaszki

Kaliska Kolej dojazdowa

Post autor: nazkaa_ » 4 maja 2007, o 21:07

Kalisz | Z życia samorządów
Remont Kaliskiej Kolei Dojazdowej konieczny. "Jeśli teraz kolejka nie doczeka się rewitalizacji to za pięć lat umrze śmiercią techniczną" - mówi Tomasz Strapagiel, prezes zarządu Stowarzyszenia Kolejowych Przewozów Lokalnych.

"Bieżące remonty są prowadzone cały czas. Brak remontów głównych jest tu największym problemem. One w zasadzie nie są prowadzone od ponad 20 lat. Aby uatrakcyjnić kolejkę pod względem turystycznym trzeba wyłożyć spore pieniądze. Potrzeba około 500 tysięcy na jeden kilometr kolejki, a kolejka ma 57 km. Wbrew pozorom to nie jest dużo. Proszę to porównać z budową dróg. Kolejka przewozi około 100 tysięcy ton towarów rocznie, to jest kilkaset tysięcy ciężarówek mniej na drogach. To są nie wydane środki na budowę i remont dróg. Te pieniądze się zwrócą".

Remontu domagają się tory, a także lokomotywy. "Właścicielem kolejki są władze samorządowe i to one powinny się starać o pieniądze na ten remont. Środki są do pozyskania z Unii Europejskiej" - dodaje Strapagiel. Aby szybciej pieniądze pozyskać trzeba połączyć siły samorządowe - powiaty: kaliski i turecki, gminy i miasto Kalisz. Rozmowy w tej sprawie zostaną zainicjowane przez stowarzyszenie. Planuje się je na koniec maja.

[ Dodano: Wto, 04.09.2007, 20:57 ]
Powiaty kaliski i turecki chcą przejąć kolejkę wąskotorową łączącą oba powiaty. Samorządy doszły do porozumienia. Teraz rozmawiają z PKP.

Powiaty chcą pozyskiwać pieniądze z Unii Europejskiej na inwestowanie w kolej, by potem m.in mogła ona stanowić dużą atrakcję turystyczną. O planach mówi starosta kaliski Krzysztof Nosal:


"Nasz plan zakłada do końca następnego roku chcielibyśmy zakończyć procedurę z kolejką na własności. Czeka nas długa droga związana ze sprawami w księgach wieczystych. PKP musi wydzielić obiekty zamieszkane. My PKP pomożemy w uregulowaniu stanów prawnych tych nieruchomości mieszkalne zostaną".


Jednego powiatu nie stać na inwestowanie w kilkudziesięciokilometrową kolejkę dlatego potrzebna jest współpraca. Teraz kolejka podlega pod stowarzyszenie.

Awatar użytkownika
Vocatont
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3713
Rejestracja: 22 cze 2010, o 12:38
GG: 24732954
Lokalizacja: WDK

Post autor: Vocatont » 30 wrz 2010, o 14:52

nie chce mi się tego czytać
Ale coś rusza w tej sprawie proszę o to link
http://www.rc.fm/polityczne/waskotorowk ... wacja.html
"Cały Ostrów się z was śmieje, gdzie są drogi i koleje?"
autor anonimowy

sobieray-3
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 6823
Rejestracja: 21 sie 2008, o 10:11
Lokalizacja: Woj.Rozdarte Prosną
Kontakt:

Post autor: sobieray-3 » 30 wrz 2010, o 16:29

Atowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych, ktorego przedstawicielem jest kol.Tomasz jest tylko operatorem na torach KKD, a te podlegają kolejnym gminom, przez ktore przebiega kolej. Mogę się mylić, bo nie pamiętam, czy powiaty - kaliski i turecki są jej wlaścielami, ale nie o to chodzi. Kolei może pomóc tylko i wyłącznie w p i s do Rejestru Zabytków Wojewodztwa Wielkopolskiego . O taki wpis może wystąpić do WUOZ - albo właściciel/le, albo Konserwator Zabytków z urzędu. SKPL może wspólnie z TOnZem wystąpić z wniskiem do KZ, ale najpierw trzeba napewno porozmawiać i dokonać pewnych uzgodnień, i wybrać potem najkorzystniejszą opcję, Sądzę, że trzeba się z tymi decyzjami pospieszyć , bo Unia zbyt długo nie będzie dofinansowywać tego rodzaju przedsięwzięć! Kolej nasza jest potężna, to nie angielskie 5 czy 7 km i dwie stacyjki oraz Tom na szynach. My mamy do dyspozycji ca 56 + 8 km torow plus do odbudowania odcinkek Borkow - Niedżwiady oraz bocznice i załadownie . Nie wspomnę o innej zabytkowej infrastrukturze technicznej. którą także wymaga odp.nakładow. Dodam tylko, że wizytujący kiedyś kolejkę Anglicy mlaskali na widok niektorych urządzeń, choćby podnośników Kutroffa w Zbiersku, ktore bez przeglądu chcieli kupic ,,na pniu''.
,, Najłatwiej niszczyć. Trudniej zachować to, co godne zachowania.''
Wisława Szymborska

ODPOWIEDZ