Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Awatar użytkownika
<Przemek>
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3471
Rejestracja: 2 kwie 2013, o 15:19

Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: <Przemek> » 13 lis 2018, o 07:38

Aż się zdziwiłem, że nikt jeszcze nie założył tego wątku. A zatem, wzorem roku 2014 zakładam wątek o roboczej nazwie (jw.) dotyczący nowej - wydłużonej przez ustawodawcę kadencji samorządowej. Jeżeli wykrystalizuje się nam jakaś konkretna koalicja to wówczas moderacja może temat zmodyfikować :)

Tak, czy owak, na dobry początek Panu Prezydentowi elektowi życzę dużo zapału do pracy na rzecz naszego dobra wspólnego jakim jest Kalisz, a Kaliszowi życzę rozwoju takiego, na jaki zasługuje.

Do 16 listopada jeszcze trochę brakuje, ale na forum nowy wątek kadencyjny możemy już uznać za otwarty :)

Awatar użytkownika
gawronik13kalisz
Moderator
Moderator
Posty: 6689
Rejestracja: 4 lis 2009, o 17:24
Lokalizacja: CALISIA

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: gawronik13kalisz » 13 lis 2018, o 09:10

22 jest zaprzysiężenie chyba 😃
Już nawet Trębacz płacze z herbu, bo na to co się dzieje z miastem nie starcza mu nerwów!®

Awatar użytkownika
<Przemek>
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3471
Rejestracja: 2 kwie 2013, o 15:19

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: <Przemek> » 13 lis 2018, o 11:11

gawronik13kalisz pisze:
13 lis 2018, o 09:10
22 jest zaprzysiężenie chyba 😃
Owszem. Ale kadencja samorządowa trwa do dnia 16 listopada. Z resztą w ustawie o samorządzie gminnym jest trochę zagmatwana kwestia momentu rozpoczęcia kadencji przez prezydenta. Bo kadencja prezydenta rozpoczyna się teoretycznie wraz z rozpoczęciem kadencji Rady Gminy, ale de facto do czasu złożenia ślubowania prezydent funkcji w praktyce nie sprawuje.

Awatar użytkownika
jasiek20
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4860
Rejestracja: 3 kwie 2009, o 13:08
Lokalizacja: Kalisz/Wrocław/Warszawa

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: jasiek20 » 14 lis 2018, o 12:57

Rozmowa z Krystianem Kinastowskim, prezydentem – elektem Kalisza
– Zacznijmy od krótkiej prezentacji.
– Bardzo proszę. Rocznik 1979, czyli 39 lat, kaliszanin od pokoleń. Swoją edukację zacząłem w SP nr 8, kontynuowałem w klasie sportowej SP nr 18, jestem absolwentem „Kopernika”, a studiowałem architekturę na Politechnice Poznańskiej. Po studiach wróciłem do Kalisza, przez pewien czas pracowałem razem z ojcem, a później na własny rachunek, jako architekt. W międzyczasie ukończyłem podyplomowe Międzynarodowe Studium Gospodarki Przestrzennej na Politechnice Poznańskiej oraz studium doktoranckie na Uniwersytecie Ekonomicznym.
Podjąłem również współpracę z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Kaliszu, gdzie prowadzę zajęcia z projektowania. Tak w telegraficznym skrócie wygląda moja ścieżka zawodowa.
Jeśli natomiast chodzi o moje pozazawodowe zainteresowania, to przez dwie kadencje byłem wiceprezesem Kaliskiego Towarzystwa Tenisowego, interesuję się żeglarstwem, jestem wychowankiem klubu „Szturwał”, pływam na desce, jeżdżę na nartach (swego czasu byłem mistrzem Kalisza), jestem instruktorem narciarstwa i windsurfingu.
Żona Marta, jest przedsiębiorcą, projektuje i sprzedaje odzież, córka Berenika ma osiem lat, jest uczennicą szkoły podstawowej. Mieszkam na osiedlu Zagorzynek.

– A jak Pan spędza wolny czas?
– Najczęściej z rodziną, a w sezonie nad wodą oddając się żeglarstwu i pływaniu na desce. Moim ulubionym miejscem jest Półwysep Helski, gdzie są idealne warunki do uprawiania tych sportów. Generalnie staram się aktywnie spędzać czas wolny.

– Jak Pan wspomniał wcześniej, po studiach wrócił Pan do Kalisza, natomiast większość młodych kaliszan w takiej sytuacji nie wraca. Dlaczego Pan zdecydował się zostać?
– Po studiach mogłem zostać w dużym mieście, otrzymywałem propozycje pracy, ale zawsze widziałem swoją przyszłość tutaj. Może dlatego, że jestem bardzo emocjonalnie związany z Kaliszem, czułem ogromny sentyment do tego miasta. Inna sprawa, że nie musiałem wszystkiego zaczynać od nowa, mogłem, w sensie zawodowym, liczyć na swojego ojca.
Abstrahując jednak od kwestii rodzinnych i zawodowych uważam, że Kalisz jest idealnym miastem do życia. Jest na tyle duży, że ma dość atrakcyjną ofertę kulturalną, edukacyjną i sportową, i na tyle mały, że nie są problemem odległości. Z analiz wynika, że takie 100-tysięczniki są idealnym miejscem do życia. Ja staram się, na ile to możliwe, przemieszczać się pieszo, i nie jest to problemem.
Może trochę gorzej wygląda oferta w przypadku życia towarzyskiego. Tu rzeczywiście Kalisz stracił, ale zyskał natomiast w przypadku oferty sportowej czy edukacyjnej. Tu nie mamy się czego wstydzić. Możemy w przyszłość patrzeć z dużym optymizmem.
Zawsze uważałem, że Kalisz jest pięknym miastem, ze Starówką, rzekami. To ogromny potencjał miasta. Niekoniecznie w znaczeniu turystycznym, ale dla samych mieszkańców.

– Porzuca Pan dość stabilną sytuację – atrakcyjny zawód, względny spokój i decyduje się na działalność polityczną. Dlaczego?
– Nie traktuję tego, jako wejście do polityki, ale raczej jako misję, pracę dla Kalisza. Zawsze chciałem dla tego miasta coś dać od siebie. Dlatego wybrałem zawód architekta. Bo architekt to osoba, której naturalnym środowiskiem jest miasto. Wpajano nam na studiach, że jeśli nawet projektuje się mały budynek, to myśli się o całym mieście. To w pewnym sensie zawód służebny wobec mieszkańców miasta i tak również postrzegam swoją rolę, jako prezydent Kalisza. Nie polityka, ale gospodarza, który zarządza miastem, i architekta, który je tworzy. Nie w znaczeniu dosłownym przez projektowanie budynków, ale przez tworzenie miejscowych planów i koncepcji.
Uważam, że podstawowym zadaniem miasta jest przede wszystkim tworzenie infrastruktury tak, aby ułatwiać mieszkańcom korzystanie z tego miasta – mieszkanie, inwestowanie, spędzanie wolnego czasu.
Chciałbym, aby po pięciu latach mojej kadencji Kalisz sprawiał wrażenie, że jest zarządzany w sposób nowoczesny.

– Wróćmy jeszcze do kampanii wyborczej. Nieprzypadkowo wspomniałem o stabilizacji i spokoju, bo dość szybko przekonał się Pan, z czym wiąże się wejście do polityki, kiedy na Pana i rodzinę wylano „kubły” internetowego hejtu.
– Podszedłem do tego w miarę spokojnie, bo nigdy nie miałem nic do ukrycia i nigdy nie musiałem się niczego wstydzić. Poza tym były to ataki anonimowe, nikt nie był w stanie mi niczego udowodnić, nigdy nikogo nie oszukałem, mam szczęśliwą rodzinę. Ktoś chciał mi zaszkodzić, ale, jak wskazują wyniki wyborów, niewiele to dało, kaliszanie w to nie uwierzyli.
Przed wyborami ostrzegano mnie, że może to być brudna kampania, ale, powtarzam, ja nie musiałem się niczego obawiać.

– Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że kandydatem Samorządnego Kalisza na prezydenta będzie pan Janusz Pęcherz. Wybrano jednak Pana.
– Nie potrafię odpowiedzieć, dlaczego pan Janusz zrezygnował. Oba ugrupowania postawiły na mnie i okazało się, że to była dobra decyzja, co widać po wynikach wyborów. Można tu mówić o takiej pokoleniowej zmianie.

– Liczył Pan na tak dobry wynik w drugiej turze?
– Wierzyłem, że jeśli wejdziemy do drugiej tury, to będziemy w stanie wygrać niezależnie od tego, kto będzie kontrkandydatem. Największe ryzyko było w pierwszej turze, bo było wielu kandydatów z nazwiskami, ze strukturami, z zapleczem. Wspomnę Karolinę Pawliczak czy Zbigniewa Maja, który dla nas był największą zagadką z uwagi na ogólnopolską rozpoznawalność.
Obawialiśmy się o to, czy przy takim rozdrobnieniu uda nam się wejść do drugiej tury. Wyszło jednak bardzo dobrze, a to m.in. efekt dobrze prowadzonej kampanii. Co prawda spotykałem się z opiniami, że głos oddany na mnie może być głosem straconym, ale faktem jest, że po pierwszej turze moja rozpoznawalość znacznie wzrosła. Staraliśmy się o większy kontakt z ludźmi i po reakcjach widać było, że to dobry kierunek. Czułem wsparcie mieszkańców, wzrost zainteresowania w mediach społecznościowych. To dawało mi pewien spokój.


życie kalisza
"To pięknie, gdy człowiek jest dumny ze swego miasta, lecz jeszcze piękniej, gdy miasto może być z niego dumne".

— Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
gawronik13kalisz
Moderator
Moderator
Posty: 6689
Rejestracja: 4 lis 2009, o 17:24
Lokalizacja: CALISIA

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: gawronik13kalisz » 14 lis 2018, o 18:08

Trochę się chyba gubią w kłamstwach
A na przewodniczącego Rady Miasta proponują Dariusza Grodzińskiego, kaliskiego radnego elekta i byłego kontrkandydata Krystiana Kinastowskiego, prezydenta elekta Kalisza.
A za chwilę
Nie idziemy do samorządu po stanowiska.

I znów
Koalicja Obywatelska jest otwarta na rozmowy w sprawie koalicji w samorządzie kaliskim. Zapewniają, że są gotowi popierać wszystkie dobre projekty, które będą wspierać rozwój Kalisza.
By za chwilę zaprzeczyć
Członkowie Koalicji jednocześnie oświadczają, że nie dopuszczają budowania koalicji z PiS-em.
Rc.fm
Już nawet Trębacz płacze z herbu, bo na to co się dzieje z miastem nie starcza mu nerwów!®

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2149
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: kaliszanin2 » 14 lis 2018, o 19:20

To coś dziwnego, że największy klub radnych (o 60% większy od klubu prezydenta) proponuje swojego kandydata na przewodniczącego rady? Nikogo nie dziwi, że inne kluby, a zwłaszcza klub prezydenta, zabiegają o wpływy ponad swoją miarę, ale kiedy ubiega się o coś reprezentacja najczęściej popieranej listy wyborczej (i tylko ona), to ma to być przejaw totalnego upadku moralnego i zepsucia?

Pardon, ale takie wizje to masowo w Polsce występujące zjawisko zrytego beretu.

Zdaniem zrytych beretów chociaż PO współrządziła Kaliszem tylko przez cztery lata jako podrzędny koalicjant, to właśnie ona winna jest upadku miasta. Inne siły, w przeciwieństwie do tej zakały uniesione patriotycznym porywem i szlachetnie oddane miastu, przez pozostałe 24 lata, a zwłaszcza cztery ostatnie, wspaniale rozwijały przecież naszą małą ojczyznę.

Może lepiej zastanowić się, co się wypisuje, żeby nie wygadywać bzdur. Czysta niechęć do kogoś to słaba podstawa do przeprowadzania analiz, nie pozwala na obiektywizm.

Awatar użytkownika
gawronik13kalisz
Moderator
Moderator
Posty: 6689
Rejestracja: 4 lis 2009, o 17:24
Lokalizacja: CALISIA

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: gawronik13kalisz » 14 lis 2018, o 21:19

Przeczytaj jeszcze raz. Pisze o tym że najpierw mówią tak a potem siak. I to na jednej konferencji. Nie o tym że chcą kogoś wystawić
Już nawet Trębacz płacze z herbu, bo na to co się dzieje z miastem nie starcza mu nerwów!®

MIKI
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 263
Rejestracja: 15 sty 2010, o 11:30
Lokalizacja: Kaliniec

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: MIKI » 15 lis 2018, o 11:16

kaliszanin2 pisze:
14 lis 2018, o 19:20
To coś dziwnego, że największy klub radnych (o 60% większy od klubu prezydenta) proponuje swojego kandydata na przewodniczącego rady? Nikogo nie dziwi, że inne kluby, a zwłaszcza klub prezydenta, zabiegają o wpływy ponad swoją miarę, ale kiedy ubiega się o coś reprezentacja najczęściej popieranej listy wyborczej (i tylko ona), to ma to być przejaw totalnego upadku moralnego i zepsucia?

Pardon, ale takie wizje to masowo w Polsce występujące zjawisko zrytego beretu.

Zdaniem zrytych beretów chociaż PO współrządziła Kaliszem tylko przez cztery lata jako podrzędny koalicjant, to właśnie ona winna jest upadku miasta. Inne siły, w przeciwieństwie do tej zakały uniesione patriotycznym porywem i szlachetnie oddane miastu, przez pozostałe 24 lata, a zwłaszcza cztery ostatnie, wspaniale rozwijały przecież naszą małą ojczyznę.

Może lepiej zastanowić się, co się wypisuje, żeby nie wygadywać bzdur. Czysta niechęć do kogoś to słaba podstawa do przeprowadzania analiz, nie pozwala na obiektywizm.
Przeczytaj jeszcze raz to co napisał gawronik, a nie gorączkujesz się i wyzywasz wszystkich naokoło od zrytych beretów. Bo jak na razie to ty się jawisz tutaj jako kompletnie nieobiektywny.

Gawronik, jeśli masz uprawnienia to proponuję jakąś formę ostrzeżenia dla tego Pana zanim chamstwo na tym forum rozszerzy się jeszcze bardziej.

A osobiście dodam, że ostatnie czego sobie życzę to obsadzenia tego karierowicza i układowca na jakimkolwiek stanowisku, dziękuje. Mam na myśli oczywiście nadwornego kaliskiego gitarzystę.

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2149
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: kaliszanin2 » 16 lis 2018, o 15:07

MIKI pisze:
15 lis 2018, o 11:16
kaliszanin2 pisze:
14 lis 2018, o 19:20
To coś dziwnego, że największy klub radnych (o 60% większy od klubu prezydenta) proponuje swojego kandydata na przewodniczącego rady? Nikogo nie dziwi, że inne kluby, a zwłaszcza klub prezydenta, zabiegają o wpływy ponad swoją miarę, ale kiedy ubiega się o coś reprezentacja najczęściej popieranej listy wyborczej (i tylko ona), to ma to być przejaw totalnego upadku moralnego i zepsucia?

Pardon, ale takie wizje to masowo w Polsce występujące zjawisko zrytego beretu.

Zdaniem zrytych beretów chociaż PO współrządziła Kaliszem tylko przez cztery lata jako podrzędny koalicjant, to właśnie ona winna jest upadku miasta. Inne siły, w przeciwieństwie do tej zakały uniesione patriotycznym porywem i szlachetnie oddane miastu, przez pozostałe 24 lata, a zwłaszcza cztery ostatnie, wspaniale rozwijały przecież naszą małą ojczyznę.

Może lepiej zastanowić się, co się wypisuje, żeby nie wygadywać bzdur. Czysta niechęć do kogoś to słaba podstawa do przeprowadzania analiz, nie pozwala na obiektywizm.
Przeczytaj jeszcze raz to co napisał gawronik, a nie gorączkujesz się i wyzywasz wszystkich naokoło od zrytych beretów. Bo jak na razie to ty się jawisz tutaj jako kompletnie nieobiektywny.

Gawronik, jeśli masz uprawnienia to proponuję jakąś formę ostrzeżenia dla tego Pana zanim chamstwo na tym forum rozszerzy się jeszcze bardziej.

A osobiście dodam, że ostatnie czego sobie życzę to obsadzenia tego karierowicza i układowca na jakimkolwiek stanowisku, dziękuje. Mam na myśli oczywiście nadwornego kaliskiego gitarzystę.
A gdzie niby w moim poscie jest odniesienie do wypowiedzi gawronika? Piszę o totalnie niezrównoważonych ocenach (nie tylko i nie przede wszystkim na tym forum) identycznych zabiegów o wpływy różnych grup politycznych, co przybiera kształt wręcz jednostronnej nagonki, najwyraźniej inspirowanej partyjnie.

Radzę nie ulegać sugestiom, że jak jakaś siła polityczna zabiega o stanowiska polityczne, to jest to straszliwy upadek moralny, bo ta siła nie ma tej nieskazitelnej bezinteresowności co jej, ach, ach, jakże też wzruszająco szlachetna konkurencja. To jest właśnie propaganda kierowana do idiotów, robienie wody z mózgu pod i tak już zrytym beretem.

Odnośnie chamstwa, to nie mam w zwyczaju obrzucać obelgami ludzi tylko dlatego, że zajmują się działalnością publiczną. Nie czuję też chamsko nienawistnej potrzeby wyśmiewania czyjegoś amatorskiego zamiłowania do muzyki z tak ważnego powodu, że to ON, ON, OOOOOON!!! Na wieść, że ktokolwiek uprawia politykę, nie chodzi mi gula, to jego prawo obywatelskie. Najwidoczniej jednak nie dla "obiektywnego" MIKI.

Jeśli chodzi o moją ocenę możliwych koalicji, to uważam, że wobec mało stabilnej sytuacji politycznej prezydent Kinastowski powinien postawić na koalicję, która doraźnie da miastu większe profity. Później koalicję zawsze można zmienić - trzeba się w tej mierze kierować czystym, merkantylnym wręcz pragmatyzmem. Prezydent Kinastowski nie musi o tym mówić, ale nie powinien z góry traktować swoich zobowiązań koalicyjnych jako stałe, bo w warunkach równej i silnie antagonistycznej pozycji KO i PiS w radzie ma wielką siłę przetargową wobec tych sił politycznych i może od nich w zamian za koalicję żądać bardzo wiele dla miasta (do wyboru - od rządu albo od sejmiku). W dyskusjach na innych forach spotkałem jednak obawy, że koalicja może być zawarta nie za konkretne zobowiązania którejś z partii na rzecz miasta, ale za drobne, czyli za funkcję przewodniczącego rady dla p. Pęcherza. Takie przehandlowanie sprawy koalicji za byle co byłoby dla miasta wielką klęską, a ze strony środowiska prezydenta Kinastowskiego głupotą. Mam nadzieję, że taką małością środowisko prezydenta Kinastowskiego się nie ośmieszy.

I jeszcze jedno. Wyjątkowo szkodliwe są nawoływania do wykluczenia jakiejś koalicji z góry. Piętą achillesową ugrupowań lokalnych jest zwykle ich mała siła przebicia względem partii ogólnopolskich, co było widoczne np. w czasie rządów prezydenta Pęcherza. Teraz wobec równowagi KO-PiS zaistniała sytuacja szczególna, więc głupie wykluczanie jednej partii, żeby druga poczuła się w siodle i nie musiała opłacić swojego udziału w koalicji, to podkładanie nogi prezydentowi, który akurat, jak nigdy wcześniej, ma szansę sporo utargować, tak jak np. dolnośląscy samorządowcy wytargowali obniżenie podatku miedziowego, czyli wielką kasę.

Awatar użytkownika
gawronik13kalisz
Moderator
Moderator
Posty: 6689
Rejestracja: 4 lis 2009, o 17:24
Lokalizacja: CALISIA

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: gawronik13kalisz » 22 lis 2018, o 11:10

Vce prezydenci to Mateusz Podsadny i Grzegorz Kulawinek, przewodniczący RM Janusz Pęcherz.
Już nawet Trębacz płacze z herbu, bo na to co się dzieje z miastem nie starcza mu nerwów!®

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2149
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: kaliszanin2 » 22 lis 2018, o 11:27

kaliszanin2 pisze:
16 lis 2018, o 15:07
W dyskusjach na innych forach spotkałem jednak obawy, że koalicja może być zawarta nie za konkretne zobowiązania którejś z partii na rzecz miasta, ale za drobne, czyli za funkcję przewodniczącego rady dla p. Pęcherza. Takie przehandlowanie sprawy koalicji za byle co byłoby dla miasta wielką klęską, a ze strony środowiska prezydenta Kinastowskiego głupotą. Mam nadzieję, że taką małością środowisko prezydenta Kinastowskiego się nie ośmieszy.
Niestety jednak ma miejsce handelek za drobne. Za bardzo drobne. PiS z pewnością gotów był wiele dać, żeby nie dopuścić do koalicji SK/WdK-KO. Podobnie KO mogło wiele zaoferować za wyeliminowanie PiSu. Środowisko p. Kinastowskiego miało więc szansę zawrzeć koalicję z którąś z wielkich partii w zamian za wielką kasę dla Kalisza, ale wolało ją sprzedać za posadę dla p. Pęcherza. To już nie polityka, to malutka polityczka. Jestem bardzo rozczarowany takim biegiem spraw, nie spodziewam się już po tej kadencji niczego specjalnego (choć pewnie będzie trochę lepsza niż Sapińskiego).

dybek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 430
Rejestracja: 30 kwie 2010, o 11:23
Lokalizacja: Czaszki/Kaliniec

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: dybek » 22 lis 2018, o 11:44

Ale jakby nawet miałaby być cicha koalicja z PiS to sądzicie, że nie chcieli by dla siebie stanowiska wiceprezydenta?
Raczej pan Pęcherz został przewodniczącym RM dlatego, że jego kontrkandydatem był pan Grodziński.

Prezydent ma zastępców ze swojego ugrupowania. Wydaje mi się, że liczy na to iż PO oraz PiS wzniosą się ponad podziały.

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2149
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: kaliszanin2 » 22 lis 2018, o 12:14

dybek pisze:
22 lis 2018, o 11:44
Prezydent ma zastępców ze swojego ugrupowania. Wydaje mi się, że liczy na to iż PO oraz PiS wzniosą się ponad podziały.
Tak to nie działa. Teraz ani PiS, ani KO nie mają specjalnej motywacji, żeby zabiegać o pieniądze dla Kalisza. Ich radni najprawdopodobniej chcieliby taką kasę załatwić zapisując sukces na swoje osobiste konto, ale skoro mają w Kaliszu ograniczone wpływy, to ich centrale partyjne opędzą się jakimiś śmiesznymi ochłapami. Tam, gdzie decydują procedury ogólne, będzie kasa taka jak dla innych gmin. Tam, gdzie trzeba decyzji szczególnej, indywidualnej, będzie figa z makiem.
Jeżeli PiS głosował na p. Pęcherza nie dostając nic w zamian, tylko po to, żeby nie dopuścić do koalicji SK/WdK-KO, to kaliscy politycy PiSu okazaliby się wyjątkowo cienkimi Bolkami. Prawdopodobnie za rzeczywistą koalicję (przewodniczący rady i wiceprezydent dla PiSu) ich centrala mogła sypnąć niezłą kasą dla miasta i okolic (może udałoby im się zrealizować S12 Sieradz-Sobótka z obwodnicą dla Kalisza). Takie rozwiązanie z pewnością mogło przekonać p. Pęcherza do wiceprezydentury zamiast przewodniczenia radzie. KO też najwyraźniej grała bardzo słabo, najwidoczniej nie przedstawiła p. Kinastowskiemu dostatecznie zachęcającej oferty.
Można powiedzieć, że partie lokalne zadowoliły się byle czym nie wykorzystując swojej pozycji przetargowej, a ogólnopolskie zachowały beznadziejnie nieporadnie. Wszyscy razem postawili miasto na nadal przegranej pozycji. Kaliska elita polityczna to obraz nędzy i rozpaczy.

Maciek62800
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 542
Rejestracja: 28 maja 2011, o 13:07
Lokalizacja: Zagorzynek

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: Maciek62800 » 22 lis 2018, o 15:22

kaliszanin2 pisze:
16 lis 2018, o 15:07
koalicję z którąś z wielkich partii w zamian za wielką kasę dla Kalisza
CO :lol:
kaliszanin2 pisze:
22 lis 2018, o 12:14
Teraz ani PiS, ani KO nie mają specjalnej motywacji, żeby zabiegać o pieniądze dla Kalisza.
A w ostatnich ośmiu latach to niby ją mieli?
Polak sam zeżre, a drugiemu nie da. Tak było, jest i będzie.
Marian Janusz Paździoch

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2149
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: kaliszanin2 » 22 lis 2018, o 17:39

Maciek62800 pisze:
22 lis 2018, o 15:22
kaliszanin2 pisze:
16 lis 2018, o 15:07
koalicję z którąś z wielkich partii w zamian za wielką kasę dla Kalisza
CO :lol:
Cena za koalicję dolnośląską to zmniejszenie podatku miedziowego o 15%. Ciężka szybka kasa dla zagłębia miedziowego. Biorąc pod uwagę proporcje odpowiednikiem dla Kalisza byłoby np. zagwarantowanie w przyzwoitej kolejności dziobania DK25 Ostrów-Konin i S12 Sieradz-Sobótka z obwodnicą Kalisza. No ale wtedy trzeba byłoby dać PiSowi wiceprezydenturę i przewodnictwo rady, czyli rzeczywisty udział w zarządzaniu miastem. Albo dać KO to samo za kasę na drogi miejskie. Skoro jednak ważniejsze od tego są posady, to będą drobne (czyli posady) ZAMIAST pieniędzy dla miasta.
Maciek62800 pisze:
22 lis 2018, o 15:22
kaliszanin2 pisze:
22 lis 2018, o 12:14
Teraz ani PiS, ani KO nie mają specjalnej motywacji, żeby zabiegać o pieniądze dla Kalisza.
A w ostatnich ośmiu latach to niby ją mieli?
Wcześniej nie było aż takiego napięcia między tymi partiami, żeby to się dało rozegrać za kasę dla miasta.

Pawel
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2787
Rejestracja: 13 kwie 2006, o 21:48

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: Pawel » 22 lis 2018, o 17:46

Człowieku zejdź na ziemię.Przepadła wielka kasa dla Kalisza.Dobre.

kaczorkalisz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1678
Rejestracja: 31 mar 2009, o 14:47
Lokalizacja: XXV lecia

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: kaczorkalisz » 22 lis 2018, o 18:37

Rowniez sie zgadzam ze mamy za slabe wejscia w Warszawie bo nic znaczacego nie dostalismy przez tyle lat...

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2149
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: kaliszanin2 » 22 lis 2018, o 19:57

Pawel pisze:
22 lis 2018, o 17:46
Człowieku zejdź na ziemię.Przepadła wielka kasa dla Kalisza.Dobre.
Wielka w kaliskiej skali. Po takiej inauguracji po prostu nie będzie żadnej dodatkowej, od nikogo. Bez kasy szumne obietnice pójdą się rozmnażać.

Pawel
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2787
Rejestracja: 13 kwie 2006, o 21:48

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: Pawel » 22 lis 2018, o 20:31

OK.Czyli jaka kasa i na co nam przepadła.Jakiś przykład bo nie ogarniam o czym piszesz.

Awatar użytkownika
kaliszanin2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2149
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 12:47

Re: Kadencja 2018-2023 (Kinastowski)

Post autor: kaliszanin2 » 22 lis 2018, o 21:59

Pawel pisze:
22 lis 2018, o 20:31
OK.Czyli jaka kasa i na co nam przepadła.Jakiś przykład bo nie ogarniam o czym piszesz.
Powyżej podałem przykład za co PiS kupił koalicję dolnośląską. W Kaliszu jedynie pozbył się niemiłej dla niego ewentualności koalicji SK/WdK-KO za śmieszną cenę - nawet nie posadę, a tylko funkcję dla p. Pęcherza. W przypadku Dolnego Śląska są to wielkie pieniądze (obniżenie podatku miedziowego) dla zagłębia miedziowego, czyli dla 420 tys. ludzi. Rada Kalisza to nie sejmik dolnośląski, ale jakąś przyzwoitą kasę (w jakiej takiej proporcji do korzyści Legnicy, Głogowa, Lubina i Polkowic) w zamian za przewodnictwo rady i wiceprezydenturę dla PiSowców można chyba było wydębić. A dla p. Pęcherza nie powinno być ujmą zostanie w tej sytuacji wiceprezydentem. Wątpię, żeby dwaj nauczyciele to były lepsze od niego kadry zarządu. Tylko coś takiego trzeba było PiSowcom zaproponować jednocześnie szantażując, że jak nie oni, to KO, której z kolei trzeba było dać możliwość zakupu koalicji za kasę z sejmiku. Te dwie siły są tak zantagonizowane, że można je było napuszczać na siebie i coś ugrać, jak nie od jednej, to od drugiej. Tymczasem ugrano tylko funkcję dla p. Pęcherza, a w przyszłości też będzie bardzo trudno cokolwiek uzyskać. Centralne władze PiSu i regionalne KO będą miały gdzieś Kalisz, w którym nie mają wpływów. Kasa będzie wpływać tylko dzięki rutynowym procedurom, na nic nadzwyczajnego nie można już liczyć.

ODPOWIEDZ